piątek, 9 października 2015

Rodzinne wakacje - Sycylia


Dzisiaj post trochę w innej tematyce. Za oknem już mocno jesienie, a ja chciałabym się z Wami podzielić zdjęciami z wakacji, które spędziliśmy całą rodziną na Sycylii na przełomie września i października. 
Już jakiś czas temu (w lipcu tego roku)  pisałam na blogu  o wakacjach z niemowlakiem. Jakie dokumenty trzeba mieć ze sobą, co warto zabrać na podróż itp.  Ja uważam, że choć podróżowanie z niemowlakiem nie musi być męczące, to lepiej nie wybierać mocno egzotycznych krajów. Nadal jestem tego zdania. Nawet dorośli mają problemy z trawieniem, czy bólami brzuchów po spożyciu wody z krajów egzotycznych, po co narażać się na niepotrzebny stres. Oczywiście możecie być innego zdania, a nawet spędzać świetnie czas na takich wakacjach. Nasza podróż na Sycylię, ciepły zakątek Europy, nie była męcząca, trwała ponad dwie godziny. Kupiliśmy wyjazd organizowany przez Itakę, przez portal Wakacje. 
Jeśli Wasze dziecko jest w wieku do 2 lat, to podczas lotu musi być na kolanach opiekuna, biura podróży pobierają niewielką opłatę za takiego małego pasażera (lub nie pobierają wcale). Według mnie dzieci w podczas lotu samolotem nie czują się bardzo zestresowane, bo często potrafią usnąć podczas podróży.



Wycieczkę kupiliśmy już po trzeci z portalu Wakacje, są tam takie same ceny jak w Itace, ale była bezpłatna promesa "Pewne wakacje" oraz możliwość taniego zakupu parkingu przy lotnisku. Takie parkingi jak np. Modlin Parking http://modlinparking.pl/ to świetna oferta. Za cały pobyt na wakacjach często nie płaci się nawet 70 zł, co przeważnie wynosi tyle co koszt taksówki w dwie strony na lotnisko w dużym mieście. 
Byliśmy w hotelu niedaleko Palermo Citta Del Mare. Sam ośrodek - składał się z kilku budynków trochę zaniedbany, choć bardzo ładnie położony nad skalistym brzegiem morza.
Jakie wrażenie po zwiedzaniu Sycylii? Na pewno ciekawa wyspa, z pięknymi piaszczystymi plażami (jak nad Bałtykiem ;), ciekawa architektura (szczególnie przypadło mi do gustu miasteczko Erice i Palermo) oraz pozostałości po ekspansji Greków na wyspie.
Do tego smaczne jedzenie, choć sami Sycylijczycy na stołówce zachowywali się dość głośno i często mało elegancko, marnowali dużo jedzenia. Czasem trzeba trochę pozwiedzać, by zobaczyć jak  dobrze wychowani są nasi rodacy i ich dzieci oczywiście też :) Wyjazd zaliczam do udanych, choć nie wiem czy jeszcze kiedyś tam wrócę. A  Wy byłyście na Sycylii, jeśli tak to jakie macie wrażenia z tej włoskiej wyspy?
Zostawiam  Was ze zdjęciami!




















fotografie autorka bloga Świat Rodzica

2 komentarze: